Nowa ustawa już znajduje się w sejmie i zakłada, że w domach i mieszkaniach mają zostać zainstalowane liczniki, które pozwolą na zdalny odczyt parametrów zużycia prądu.

Wprowadzenie nowych liczników ma przynieść oszczędności dostawcom i odbiorcom energii. A rozłożenie całej akcji w czasie ma spowodować, że koszty inwestycji mają być akceptowalne. Zakłada się, że całkowity jednostkowy koszt licznika będzie wynosił ok 360 zł - wyliczył resort. Ponadto, zdalny odczyt zwłaszcza w czasie pandemii koronawirus, będzie wygodniejszy, ponieważ nie wymaga obecności fizycznej pracownika energii. 

Wymiana liczników ma potrwać do 2028 roku i przebiegać w czterech etapach:
15% - do 31 grudnia 2023r.

35% - do 31 grudnia 2025r.

65% do 31 grudnia 2027r.

80% do 31 grudnia 2028r.