ZAIKS chce rozszerzenia opłaty reprograficznej na smartfony, tablety i odbiorniki smart TV. Pomysłowi przychylny jest rząd z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego na czele.

Opłata reprograficzna (ang. copyright levies, CL) to opłata doliczana do ceny urządzeń i nośników służących do kopiowania (np. nagrywarki, kopiarki, skanery, czyste płyty CD/DVD itp.). W Polsce wynosi od 1 do 3 proc. ceny sprzętu. Opłata uiszczana jest na rzecz organizacji zbiorowego zarządzania przez importerów i producentów urządzeń i czystych nośników. Importerzy i producenci doliczają opłatę do ceny urządzenia lub nośnika (opłatę faktycznie ponosi końcowy konsument).

Według wiceprezesa ZAIKS, Polska jest jednym z nielicznych krajów UE, gdzie ta opłata nie obejmuje nowoczesnych urządzeń mobilnych, takich jak smartfony, tablety i smart TV. Gdyby ją wprowadzono, pieniądze z daniny mogłyby wprowadzić do budżetu dodatkowe 300 mln złotych.

ZAIKS proponuje, by opłata ta wynosiła nie od 1 do 3 proc, a 6 procent. Pomysł poparli artyści m.in. Urszula Dudziak, Zygmunt Miłoszewski czy Krzysztof Cugowski.

Co to oznacza dla nas, dla konsumentów? Ppłata rzędu 6 proc. sprawi, że np. telefony będą droższe nawet o 300-400 złotych.